Warszawa, 13 marca 2009 roku
Witaj,
Znalazłem coś, co chyba należy do Ciebie, a raczej jestem tego pewny. Następnym razem uważaj, gdy szukasz biletu na pociąg w portfelu. Bo chyba nie chcesz wyrabiać dowodu po raz kolejny? Oddałbym Ci go osobiście, chcąc cię poznać, jednak trochę mi do Ciebie daleko, a nie mogę opuścić stolicy, a szkoda.
Ładne masz zdjęcie na dowodzie, nawet myślałem nad tym, by sobie go zatrzymać i oglądać Cię. Ale jednak Ci go odsyłam, licząc, że kiedyś będzie dane nam się spotkać, jak myślisz? A jeśli nie, to chociaż mogłabyś odpisać. Bo na razie wiem jak się nazywasz, gdzie mieszkasz i kiedy masz urodziny. Zapiszę sobie tą datę i wyślę Ci ładną kartkę na urodziny, co ty na to?
Żeby nie było, że wiem o tobie więcej, niż ty o mnie to powiem, że mam na imię Ksawery, urodziłem się 26 lutego 1988 roku, czyli jesteś ode mnie młodsza o dwa lata. Mieszkam w Warszawie, choć urodziłem się w Olsztynie. Jeszcze powinienem Ci wysłać moje zdjęcie, abyś wiedziała jak wyglądam, jednak... mały szantaż. Jak odpiszesz, to wyślę moje zdjęcie.
Adres masz na kopercie, także liczę, że dostanę odpowiedź.
Pozdrawiam,
Ksawery
~~~~
Poznań, 16 marca 2009 roku
Cześć,
Zapewne nie uwierzysz, ale nawet nie zorientowałam się, że zgubiłam dowód. Gdy ujrzałam go w kopercie z twoim listem byłam totalnie zdziwiona i sprawdziłam w portfelu i naprawdę go tam nie było. Gdyby nie Ty, to przeszukałam bym któregoś dnia całe mieszkanie w poszukiwaniu tego cholernego kawałka plastiku. A wtedy musiałabym naprawdę wyrobić go po raz.. trzeci! Jeden już zgubiłam, chociaż mam go dopiero od niecałego roku.
Nie mam pojęcia, czy kiedyś się spotkamy, nawet Cię nie znam. Nie mam twojego zdjęcia, a powiem szczerze odpisuje po to, by je dostać. Wtedy będę wiedziała, czy wtedy widziałam Ciebie, czy nie. Naprawdę chcesz mi wysłać kartką na urodziny? Jak tak, to ja jeszcze poproszę do tego dużą czekoladę i jakąś fajną książkę, co o tym sądzisz?
Warszawa to strasznie duże miasto, jeśli mieszkasz tam na co dzień, to serdecznie Ci współczuję! Chyba dwa razy musiałam się wracać, bo źle skręciłam, nie mówiąc już o pytaniu ludzi o drogę. A pojechałam tam tylko na jeden dzień, chcąc załatwić parę spraw, a wyszło na to, że ledwie się wyrobiłam i biegłam na pociąg. Mój Poznań owszem jest duży, ale zawsze wszędzie zdążę i nie mam problemu z dojściem gdziekolwiek ,a ludzie którzy tu przyjeżdżają też nie. Może kiedyś sam się przekonasz, że Poznań to miasto bardziej przyjazne ludziom z innych stron Polski, niż Warszawa.
Teraz to ja czekam na odpowiedź od Ciebie i zdjęcie, które w sumie obiecałeś. Kto wie, może ja też Ci wyślę jakieś moje. Wtedy będziesz mógł się w nie wpatrywać tyle, ile tylko będziesz chciał i nie będzie potrzebny do tego mój dowód, który chciałeś zatrzymać sobie od tak. A mnie ta dziwna baba wzięła by za jakąś idiotkę, bo drugi raz w ciągu trzech miesięcy udałabym się do niej w tej samej sprawie.
Czekam na zdjęcie!
Pozdrawiam,
Emilia
___
Rozdziały będą się składały tak jak ten z dwóch listów. Przynajmniej jak na razie tak jest do 5 rozdziału. Mam nadzieję, że spodoba wam się to opowiadanie, bo wiem, że jedną wierną czytelniczkę, Rox już mam :*
Pozdrawiam, Irmina
W takim razie drugą wierną czytelniczkę właśnie pozyskałaś;)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się opowiadanie epistolarne tzn. stworzone z listów;) Czekam na kolejny:):*
Marcy
jak na razie znajduję czas na umilenie sobie czasu, czytając te listy. mam nadzieję, że później też będę mogła znaleźć kilka minut, żeby przeczytać kolejne rozdziały :)
OdpowiedzUsuńwnioskuję po liście, iż Emilka ma fajny charakter :>
Matylda.
Bardzo fajny pomysł z tymi listami :) czekam na 2 rozdział :)
OdpowiedzUsuńOlcia_pb
No ja jestem ko0lejną wierną czytelniczką. Bardzo podoba mi się taki pomysł opowiadania. czekam na kolejny rozdział
OdpowiedzUsuńKasia
Takie opowiadanie dużo zyskuje dzięki tym listom:) Jest świetne:) ja też dołączam do grona fanów;) czekam na kolejny;)
OdpowiedzUsuńZiaba
No i kolejny wierny czytelnik (czyt. JA:D) ;) fajnie napisane, dobrze się czyta jak na razie;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, Dominika;)
Chyba powinnam się na Ciebie obrazić, że o mnie zapomniałaś. Dobrze wiesz, że ja zawsze chętnie i wiernie czytam każde Twoje opowiadanie. Ale... no dobrze, wybaczam Ci to zaniechanie (: Podoba mi się pomysł na tą historię. Pozdrawiam i czekam na kolejną dawkę listów, Szanowna_L. ;*
OdpowiedzUsuń