Życie w stolicy dla Emilki okazało się nie lada wyzwaniem. Trudno jej było odnaleźć się w nowym mieście. Nie było dnia, w którym nie musiałaby zapytać kogokolwiek o drogę na jakiś przystanek, lub jakieś miejsce. A przecież mieszkała tu już przeszło półtora roku. Gubiła się, ale miała tu Ksawerego, swojego obecnego chłopaka. Dla niego chciała zrobić wiele, jednak trudno było jej w Warszawie. Wiele razy pragnęła wszystko rzucić i wracać do swojego Poznania. Aczkolwiek fakt, że tam nie będzie Ksawa idealnie ją od tego odganiał. Kochała go i poświęcała dla niego wiele.
~~~~
-Czemu jesteś smutna?
-Tęsknie za Poznaniem...
-Jedź tam na parę dni.
-Ale...
-Mila, Mila, moja słodka Mila.-zaśmiał się ujmując jej twarz w dłonie.-Jest świeżo po sesji, nic się nie stanie, jak wyjedziesz na parę dni. A tobie ten wyjazd dobrze zrobi.
-Ale..
-Nie gadaj, tylko pakuj co najbardziej Ci potrzebne, sprawdzaj pociąg i jedź.
-Ale...
-Mila, pakuj się, ja sprawdzam pociąg.
-Jesteś kochany!-zawołała całując go i biegnąc do swojego pokoju.
~~~~
Poznań. 27 luty 2011 rok
Witaj Ukochany,
Nie mogę uwierzyć, że tak dawno żadne z nas nie pisało listów. Cóż dziwnego, przecież mieszkamy od miesiąca razem. Po co mielibyśmy pisać do siebie, codziennie budząc się obok siebie?
Moi rodzice nadal zdziwieni są, że ufam Tobie, chłopakowi, którego poznałam przypadkiem. Zawsze będę pamiętać, że nasze poznanie nie było zaplanowane. Ale zawdzięczam mu teraz wszystko to, co mam. A mam Ciebie i to mi wystarcza do szczęścia. Liczysz się tylko Ty i nikt więcej.
Siedzę teraz nad Wartą. Czuję się tu tak naprawdę dobrze. Nie mówię Ci tego, ale źle mi w Warszawie. To zbyt duże miasto, ale robię to dla Ciebie. Wiesz, gdyby nie ty, to nie studiowałabym w stolicy, a w Gdańsku ?Jednak teraz to Ty jesteś dla mnie najważniejszy. Zrobię dla Ciebie wszystko Ksaw. Nie jesteś częścią mego świata.... Jesteś całym moim światem.
Do zobaczenia 1 marca.
Kocham Cię,
Mila
~~~~
-Mila, co się z tobą ostatnio dzieje?-Nic Ksaw, nic.
-Coś przede mną ukrywasz?
-Ja? Nie!
-Mila, co jest?
Wtuliła się w niego. Nic nie było. Musiał w to uwierzyć. Nie chciała, by wiedział wszystko.
-Mam trudny egzamin jutro, denerwuje się.
-Nie mówiłaś nic, przecież bym Ci pomógł się nauczyć.
-Dałam sobie radę.
-Będę trzymał za Ciebie kciuki Myszko.-szepnął całując jej czoło.
Westchnęła. Ukrywanie prawdy było dla niej coraz trudniejsze. Jednak nie mogła się poddać. Nie mogła mu powiedzieć. Wszystko nadal miało być tajemnicą.
~~~~
-Mila, a wracając do twojego listu z Poznania... naprawdę Ci tu źle?
-Nie Ksaw. Po prostu nadal się tu gubię. Przyzwyczaję się, najważniejsze, że mam Ciebie.
-Bo jeśli chcesz, to po skończonym roku możemy się postarać o to, by studiować w Poznaniu.
-Damy radę. Zostajemy tu, w Warszawie.
-Jesteś pewna, że nadal chcesz się dla mnie tak poświęcać? Przecież ja też mogę studiować w Poznaniu.
-Nie! Zostajemy tu, w Warszawie. Chcę tego. Przyzwyczaję się...
-Robisz to już półtora roku... Mila słońce, przecież chce dla Ciebie dobrze.
-Dlatego zostajemy tu. Nie mieszkałabym wiecznie w Poznaniu. Lepiej teraz, niż kiedy indziej. Dam radę, naprawdę..
-Po prostu się martwię, od jakiegoś czasu nie jesteś sobą.
-To przez studia, mamy mały młyn teraz, ale niedługo wszystko wróci do normy.
-Obyś miała rację, obyś miała rację...
______________________
Nie miałam czasu, by cokolwiek tu napisać, czy też dodać. Tak też został mi jeszcze jeden rozdział, a później albo coś napiszę, albo będzie dłuższa przerwa.
zachodzę w głowę, co Mila przed nim ukrywa? i chyba nic mądrego nie wymyślę -.-' liczę, że oszczędzisz nam czekania i jednak coś napiszesz w najbliższym czasie. mua ;*
OdpowiedzUsuńCzyżby Mila była w ciąży? Albo coś w tym stylu..? Nie mam pojęcia co ona ukrywa, tak tylko zgaduję... czekam na następny:)
OdpowiedzUsuńZiaba